bilboard_900x200

Zryw Dzikowiec – Igloopol Dębica 0:2 (0:1)

Autor: | Dodano: poniedziałek, 28 Marzec, 2011


0:1 Pisarek 6 min.
0:2 Machnik 80 min.

Igloopol: Psioda – Mitręga, Sujdak, Długosz, Brzostowski, Skarbek (70.Hendzel), Socha, Saletnik, Janasiewicz (80.Więcek), Machnik (85.Ziarko), Pisarek (85.Czerwiec)

Sędzia: Piotr Chudy

Cenne zwycięstwo z Dzikowca przywieźli wczoraj piłkarze Igloopolu Dębica, gdzie pokonali 0:2 jednego z kandydatów do awansu na czwartoligowe „salony” Zryw Dzikowiec. Tym zwycięstwem Igloopol umocnił się na pozycji lidera, zwiększając przewagę nad drugim w tabeli Startem Wola Mielecka do 5 punktów i aż o 10 oczek wyprzedzając kolejny zespół Zryw Dzikowiec.

Igloopol wszedł na prowadzenie już w 6 min. kiedy to rzut wolny z 25 metrów bił Socha, po którego uderzeniu bramkarz wypluł piłkę, a z bliska do bramki wpakował ją Pisarek. Pomimo kilku dogodnych okazji do podwyższenia wyniku na kolejnego gola musieliśmy czekać aż do 80 minuty. Wtedy to nasza drużyna zagrała wysokim pressingiem, piłkę w obrębie szesnastki gospodarzy wywalczył Machnik, klepnął ją w polu karnym z Pisarkiem, po którego zagraniu nie pozostało mu nic innego jak strzelić do pustej bramki.

W całym meczu Zryw nie stworzył sobie praktycznie żadnej dogodnej okazji do zdobycia bramki. Morsy zneutralizowały wszystkie atuty gospodarzy zagęszczając środek pola, pozwalając im grać tylko długą piłką na wysuniętych napastników, których niemiłosiernie ogrywali nasi stoperzy Sujdak z Długoszem, a w razie potrzeby umiejętnie asekurował ich Łukasz Psioda.

Kolejny mecz Igloopol rozegra na własnym stadionie 2 kwietnia o godz. 16:00 z Wisłokiem Wiśniowa, który przed sezonem typowany był przez wielu fachowców jako jeden z faworytów do awansu na czwartoligowe boiska.

Myślę, że w tej relacji należy wspomnieć również na temat obiektu jakim obecnie dysponuje Dzikowiec. Sporym zaskoczeniem dla nas było powiększone „nowe” boisko, z bardzo dobrą murawą jak na ta porę roku, ze sztucznym oświetleniem i nowym pawilonem, w którym znajdują się nowe szatnie. Na pewno mogła by ich pozazdrościć niejedna drużyna grająca o kilka klas wyżej niż miejscowy Zryw. Dziw bierze że stać na to kluby z głębokiej prowincji, a u nas w Dębicy nie można nic takiego zrobić!



Źródło: www.igloopol.info

Komentarze Facebook
Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.