bilboard_900x200

Wisłoka – Czuwaj 2:2 (2:2)

Autor: | Dodano: piątek, 26 Sierpień, 2011


Remisem 2:2 zakończyło się spotkanie Wisłoki z Czuwajem Przemyśl.
Mecz toczony w nieznośnym upale spowodował, że tempo gry nie było najszybsze, a piłkarze obu drużyn z minuty na minutę tracili siły.

Zaczęło się dla nas bardzo dobrze. Bliźniacza sytuacja jak z meczu z Czarnymi kiedy to goście zdobyli swojego pierwszego gola, ale tym razem szczęście uśmiechnęło się do nas. Po wydawałoby się niegroźnym strzale Tomka Baryczy z rzutu wolnego piłka po drodze odbiła się od zawodnika gości i kompletnie zmyliła bramkarza, który rzucił się zgodnie z jej lotem. Już w 3 minucie prowadziliśmy 1:0.

W dalszej części meczu to Wisłoka prowadziła grę jednak Czuwaj przeprowadzał szybkie kontry, które pokazywały słabość naszej defensywy. Tak właściwie wyglądał cały mecz.

W 17 minucie nasi obrońcy w zatłoczonym polu karnym tak wybijali piłkę, że wpadła pod nogi Kijanki, który z bliska wyrównał na 1:1.

W 37 minucie goście wyszli na prowadzenie. Mimo asysty dwóch naszych obrońców zawodnik gości spokojnie przyjął piłkę na 10 metrze i już składał się do strzału kiedy został sfaulowany. Arbiter wstrzymał się na moment z gwizdkiem i zaczekał patrząc co zrobi z przejętą piłką Gniatek. Ten wykorzystał bierną postawę naszej defensywy i z bliska strzelił do pustej bramki. W takim wypadku karnego nie było oczywiście sensu już gwizdać. Czuwaj prowadził na Parkowej. Wynik 1:2 i zażenowanie na trybunach.

W 39 minucie nastąpiło oczekiwane wyrównanie. Kumah-Doe świetnie dośrodkował, a Sebastian Wolak głową skierował piłkę w długi słupek bramkarza gości. Było 2:2.

Wtedy powróciły nadzieje na zwycięstwo. Wisłoka przycisnęła jednak do końca meczu obraz był ten sam. Nasi atakują, Czuwaj kontruje. Zarówno Wisłoka jak i drużyna z Przemyśla mieli doskonałe okazje na strzelenie więcej bramek, jednak zawodziła skuteczność.
Po kilku kontrach świetnymi paradami popisał się Grzegorz Flasza. Z naszej strony świetnie przy rzutach rożnych dośrodkowywał Kumah-Doe. Po tych stałych fragmentach gry Sebastian Wolak głową chybił o kilka centymetrów, a Kamil Adamczak w niewyobrażalny sposób nie trafił w bramkę z kilku metrów. Dobrą okazję miał też Tomasz Barycza, który po rajdzie wszedł w pole karne jednak nie trafił w bramkę.

Podsumowując z przebiegu gry remis jest sprawiedliwym rezultatem, chociaż budzi niedosyt. Bo jak nie z Czuwałem u siebie to z kim, gdzie i kiedy???

WISŁOKA: Flasza, Mikulski, Pyskaty, Bielatowicz (79. Piłat), Zasowski (73. Augustyn), Orzech, Wolak (85. Domek), Kumah-Doe, Zięba (69. Ziarnik), Barycza, Adamczak (76. Lubiński).

Widzów: około 300.



Źródło: wisloka.webd.pl

Komentarze Facebook
Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.