bilboard_900x200

Nowe porządki w Latoszynie

Autor: | Dodano: piątek, 08 Kwiecień, 2011


Zaczęli od sprzątania brzegów rzeki Ostra i imprezy z grilem, kiełbaskami i pokazem samochodów rajdowych. Ale to nie koniec. Iwona Mazurkiewicz, nowy sołtys Latoszyna, chce by miejscowość ta zaczęła tętnić życiem. Sprzątaniem brzegów Ostrej zajęli się uczniowie Zespołu Szkół w Latoszynie, zrzeszeni w Klubie Młodego Ekologa. Przez dwie godziny zebrali kilkanaście worków śmieci. Ale nie tylko. Na przyczepce, którą wykorzystano do ich transportu znalazła się m.in. tylna kanapa samochodowa.

W szkole na dzieciaki czekała gorąca kiełbasa z grilla, którą serwowali Adam Bizoń i Mariusz Wójcik, członkowie rady sołeckiej. Grill nie był jednak jedyną atrakcją, jaką sołtys Iwona Mazurkiewicz przygotowała dla młodzieży. Przed budynkiem zaparkowały samochody rajdowe członków dębickiego Automobilklubu.

Każdy z uczniów mógł je sobie dokładnie obejrzeć, a nawet usiąść za kierownicą. Nie bez powodu pierwsza akcja organizowana przez członków Rady Sołeckiej Latoszyna odbyła się w szkole. Iwona Mazurkiewicz bardzo chwali sobie współpracę z jej dyrektorem Renatą Legionowicz. Dlatego w przyszłości uczniowie liczyć będą mogli na kolejne atrakcje.
Ale nie tylko oni, bo sołtysce pomysłów nie brakuje.

Chcemy m.in. odnowić ścieżkę rowerową oraz organizować zabawy taneczne. Szczególnie że w Latoszynie działa bardzo dobry zespół – tłumaczy.

Iwona Mazurkiewicz liczy również, że po latach rada sołecka doczeka się w końcu własnej siedziby, gdzie organizowane mogłyby być dyżury. Według sołtyski idealne byłoby jedno z pomieszczeń biblioteki. Złożyła nawet w tej sprawie pismo do gminy, ale na razie czeka na decyzję wójta.

Moglibyśmy tam organizować dyżury sołtysa, członków rady i radnych. Chcemy spotykać się z ludźmi, tylko musimy mieć gdzie – przekonuje z zapałem. W siedzibie rady mieszkańcy sołectwa mogliby uzyskać też pomoc przy pisaniu podań, czy wypełnianiu wniosków.

Chciałabym rozruszać Latoszyn, żeby w końcu coś się tutaj zaczęło dziać. Żeby ludzie chcieli wychodzić z domu. Dałam sobie na to najbliższe 4 lata, więc może się uda – zastanawia się Iwona Mazurkiewicz. A samozaparcia i energii jej nie brakuje.



tra
Źródło: Obserwator Lokalny

Komentarze Facebook
Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.