bilboard_900x200

Józef Sieradzki broni burmistrza

Autor: | Dodano: sobota, 28 Maj, 2011


O tym, że Pawła Wolickiego ciężko zastać w urzędzie mieszkańcy miasta doskonale wiedzą. Informowali nas o tym wielokrotnie. Jak się okazuje nie tylko naszą redakcję. Przed tym zarzutem burmistrz nie musiał się sam bronić na sesji rady, jego adwokatem został… Józef Sieradzki.

Wszystko zaczęło się od radnej Joanny Ożóg. Do niej zgłaszali się mieszkańcy, którzy w żaden sposób nie mogli spotkać się z burmistrzem. Twierdzili, że tego nigdy w Ratuszu nie ma. – I podkreślam, że nie jest to moje zdanie, a ludzi – zapewnia Joanna Ożóg. Co innego twierdzi Józef Sieradzki, który od pewnego czasu zmienił całkowicie zdanie na temat włodarza. – Te historie, że burmistrza w magistracie nie ma urosły do rangi legendy – oburzał się na sesji rady. Sieradzki, choć nie był pytany zapewniał, że jeśli tylko ktoś ma potrzebę spotkania się z Wolickim, to ten zawsze go przyjmie.

Ja jak przyszedłem z mieszkańcami to nas przyjął – stwierdził. Nie da się jednak oprzeć wrażeniu, że słowa wypowiedziane przez Józefa Sieradzkiego mają związek z przejściem radnego do obozu popierającego burmistrza. Mimo że przez całą ubiegłą kadencję pozostawał w opozycji, czemu często dawał wyraz na sesjach.
W w grupie, określanej przez zwolenników burmistrza „parszywą trzynastką”. Jeszcze kilka miesięcy temu był kontrkandydatem Wolickiego w wyborach. W opozycji pozostawał też przez pierwsze miesiące obecnej kadencji. Do czasu, gdy kilka tygodni temu otrzymał posadę w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej. rar


Źródło: Obserwator Lokalny

Komentarze Facebook
Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.