bilboard_900x200

Ceny bilbordów w Dębicy dostępne po przystępnych cenach

Autor: | Dodano: piątek, 23 Wrzesień, 2011


Trzy tablice reklamowe wynajął na czas kampanii burmistrz Paweł Wolicki. Zapewnia, że za należące do miasta bilboardy płaci jak każdy i zniżek się nie spodziewa. Tablice z wielkimi plakatami Pawła Wolickiego w roli kandydata do Sejmu zobaczyć można w trzech miejscach: przy basenie miejskim na osiedlu Igloopol, przy ulicy Wielopolskiej, przy wyjeździe na rondo oraz przy Kosynierów Racławickich.

Jako kandydat wynajmuje miejsce na banerach od siebie samego, jako burmistrza. Ale zapewnia, że zapłacił za to, jak każdy inny, kto z nich korzysta. – Jak bym sobie mógł pozwolić na to, żeby nie płacić? – pyta.

Jego zastępca Krzysztof Krawczyk dodaje zaś, że żaden inny kandydat nie był na nie chętny. Ile miasto zarabia na kandydowaniu burmistrza? Niewiele. Za bilboardy przy Kosynierów i na Zatorzu kasuje po 200 złotych brutto. Sto złotych więcej kosztuje ten przy Wielopolskiej. Cena dotyczy 1 miesiąca.

Mariusz Szewczyk, wspominając swoją kampanię, kiedy starał się o fotel burmistrza miasta zapewnia, że cena, którą wtedy usłyszał, znacznie przewyższała kwotę, którą uiścił Wolicki.
– Nie pamiętam dokładnie, ale mogło to być nawet około 2 tys. złotych. Na pewno nie 200, czy 300 – dziwi się.

I dopowiada, że za powieszenie niewielkiego banerka przy wejściu na Rynek płacił ok. 450 zł.
– A powierzchnia nieporównywalna – dodaje.

Fakt, że urzędujący burmistrz w kampanii korzysta z miejskich tablic, nie każdemu się podoba. Radna Joanna Ożóg uważa, że takie praktyki nie powinny mieć miejsca. I nie bardzo wierzy w to, że na miejsce reklamowe innych chętnych nie było. A już na pewno za taką cenę. (gaM)



Źródło: Obserwator Lokalny

Komentarze Facebook
Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • Twitter
  • Drukuj
  • PDF

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.